Mog Wai Zidane

Moje spojrzenie na codzienność

Catering

data: 2009.01.13, kategoria: Po godzinach, tagi:

Wakacje bez pieniędzy? Nie wykonalne. Odpoczynek wiąże się przecież z zabawą, imprezami. A na to oczywiście potrzebne są fundusze, dlatego też wcześniej muszę trochę popracować. Tym razem wybrałem catering. Na kulinariach się nie znam, więc co właściwie mógłbym tam robić ? A no właśnie o tym będzie dalsza część tej publikacji.

Ponieważ w kuchni jestem zielony, znalazłem inną posadę - rozwoziłem jedzenie. W końcu catering to nie tylko jakaś zapyziała kuchnia gdzie przygotowuje się kanapki, to też grupa ludzi którzy rozwożą wszystkie te posiłki po nierzadko bardzo dużym terenie. Moim obszarem działań była stolica, nonsensem byłoby dowożenie posiłków samochodem, bo łatwo można utknąć w korku i spóźnić się z realizacją zamówienia.

Poruszałem się więc rowerem. To rozwiązanie pozwoliło mi poruszać się po zapchanych ulicach bardzo sprawnie. Podróżując w ten sposób nie miałem żadnych problemów przy poruszaniu się na ulicach. Korki omijałem manewrując między samochodami czy wjeżdżając na pobocze. W ten sposób byłem w stanie wziąć więcej zamówień i już wkrótce uzbierałem kwotę, która wystarczała mi na wakacyjne potrzeby.