Mog Wai Zidane

Moje spojrzenie na codzienność

Kocie dzieci

data: 2009.06.12, kategoria: Po godzinach, tagi: , , ,

Pewnego wieczora, gdy wróciłam z lekcji angielskiego, on powiedział, że musi mi coś pokazać. Było już ciemno na dworze, więc rolety były zasłonięte. Gdy podniósł rolety na wysokość około siedemdziesięciu centymetrów poczułam, że moje serce stało się miękkie jak gąbka. Ujrzałam bowiem naszą znajomą, dziką, szarą kotkę, a obok niej dwa malutkie, szare koteczki. Patrzyły prosto w nasze oczy tym swoim rozbrajającym wzrokiem. Od dawna dokarmialiśmy tę kotkę, dlatego też postanowiła oddać pod naszą opiekę swoje maluchy.

I nie zawiodła się – od razu na tarasie zorganizowaliśmy im domek z mięciutkim kocykiem, obok ustawiliśmy miseczki, które uzupełnialiśmy karmą dla kociaków, mlekiem i wodą. Jako, że już mieszkaliśmy z dwiema własnymi kotkami, postanowiliśmy maluchów nie przygarniać, tylko znaleźć im dom. Podjęliśmy akcje w gazecie z ogłoszeniami i na aukcji internetowej. W obu przypadkach mieliśmy szczęście i kociaki znalazły dom. Po wszystkim zawieźliśmy kocią mamę do weterynarza na operację, by już nie powtórzyła się taka sytuacja.