Mog Wai Zidane

Moje spojrzenie na codzienność

O rodzicach K.

data: 2009.06.15, kategoria: Po godzinach, tagi: ,

Jak przykro czytać o Twojej Mamie, ale przeżyłam coś podobnego z moją. Moja mama nie raz mi wykrzyczała, że nie jestem już jej córką - był to wpływ nerwicy sytuacyjnej. Nic do niej nie docierało, cierpiała na manię prześladowczą, co odbijało się na mnie, a nawet na mojej córeczce (biła ją, wyzywała od demonów). Ale potem było znowu lepiej, gdy jej przechodziły nerwy, nie przepraszała, ale przyznawała, że nad sobą nie panuje i że musimy to wytrzymać. Mnie to trudno przychodziło, zbyt dużo przeszłam - straciłam wszystko, przeżyłam klęskę powodzi, wypadki, skrajne ubóstwo. Wtedy byłyśmy same, dziś ja jestem sama. Taki los zgotował mi ojciec, który chciał się zemścić za to, że nie ma się do czego wobec mojej osoby przyczepić i nie może mi niczego zarzucić.

Tak naprawdę długoletni wpływ potajemnego picia alkoholu i jego pochodnych, zażywania narkotyków i nie wiadomo, czego jeszcze, spowodowały nieodwracalne uszkodzenia w jego mózgu. Nie chcę go tłumaczyć, ale w ten sposób łatwiej ja sama radzę sobie z upokorzeniami, które mi zafundował.