Pod obstrzałem
data: 2009.12.30, kategoria: Po godzinach, tagi: bajki, fantazje, opowieściBył taki moment, że pomyślał, iż nie da rady im uciec. Chował się za drzewami, wchodził w gęste krzewy, byle tylko go nie zauważyli. To wszystko przez to, że zawiódł u niego mechanizm dematerializacyjny. Do tej pory w takich sytuacjach po prostu wciskał odpowiedni przycisk i w tej samej nanosekundzie stawał się miliardem odrębnych fotonów, którym nie groziło nic. Przed wciśnięciem tego magicznego przycisku musiał telepatycznie nadać do głównego sterownika dane dotyczące zagrożenia.
Gdy zagrożenie mijało, wtedy bez problemu rozproszone cząsteczki łączyły się z powrotem w postać, którą przybrał przed dematerializacją. Niestety teraz musiał poradzić sobie w inny sposób. Podczas ucieczki jego umysł intensywnie pracował i choć bał się o tym pomyśleć, to zdawał sobie sprawę z tego, że się boi. Przypomniał sobie z lekcji historii temat czarownic w średniowieczu i spróbował sięgnąć do korzeni. Przykucnąwszy pod jednym z krzaków głośno wypowiedział zaklęcie „gdy do moczu dodam kału, to ucieknę spod obstrzału”.