Optymizm
data: 2010.02.18, kategoria: Po godzinach, tagi: kryzys, pozytywne nastawienie, wiaraOptymizm to drogie dobro i chyba nie przez przypadek mówi się, że kogoś stać na optymizm. Gdy kończą się fundusze przyszłość jawi się w coraz to ciemniejszych barwach i aby nie mówić od razu o pesymizmie, można zacząć od realizmu. To są chyba nawet takie etapy, gdzie realizm właśnie jest etapem pośrednim. Szkoda, że nawet dobra tak wirtualne wymagają również nakładów finansowych. Chociaż są osoby, które pomimo ciężkiej sytuacji nie tracą pogody ducha. Czy są to osoby już znieczulone? Czy jeszcze trochę pełne nadziei? Czy po prostu ich wiara jest tak silna, że pomaga przetrwać nawet najgorsze kryzysy?
Ale jak zachować tą wiarę, gdy kryzysy przychodzą regularnie, albo są już wręcz stanem permanentnym, a wokół coraz mniej szans? Jak zgromadzić zasoby, by pozwolić sobie na optymizm? A jak już się je zgromadzi, jak je dobrze oprocentować, by starczyło na przyszłość? To oprocentowanie może być zagwarantowane przez sprzyjające wydarzenia serwowane przez los bądź przez osoby nas otaczające. I na takich to rozważaniach upływają minuty, w oczekiwaniu na hossę.